Sieci NGN

Temat: Poezja i utwory patriotyczne.
"Pieśń o domu"

Kochasz ty dom, rodzinny dom,
Co w letnią noc, skroś srebrnej mgły,
Szumem swych lip wtórzy twym snom,
A ciszą swą koi twe łzy?

Kochasz ty dom, ten stary dach,
Co prawi baśń o dawnych dniach,
Omszałych wrót rodzinny próg,
Co wita cię z cierniowych dróg?

Kochasz ty dom, rzeźwiącą woń
Skoszonych traw i płowych zbóż,
Wilgotnych olch i dzikich róż,
Co głogom kwiat wplatają w skroń?

Kochasz ty dom, ten ciemny bór,
Co szumów swych potężny śpiew
I duchów jęk, i wichrów chór
Przelewa w twą kipiącą krew?

Kochasz ty dom, rodzinny dom,
Co wpośród burz, w zwątpienia dnie,
Gdy w duszę ci uderzy grom,
Wspomnieniem swym ocala cię?

O, jeśli kochasz, jeśli chcesz
Żyć pod tym dachem, chleb jeść zbóż,
Sercem ojczystych progów strzeż,
Serce w ojczystych ścianach złóż!...

Maria Konopnicka
Źródło: ivrp.pl/viewtopic.php?t=2486



Temat: KUROPATWA Michalina i Krzys
To Nasz kamien węgielny...

Kamien wegielny


Pisany dnia: 28 pazdziernika 2007
Data wylania fundamentu domu: listopad 2007
Przypuszczalny rok zakonczenia budowy:2010
Mieszkancy stawianego domu projektu „Kuropatwa”
W miejscowosci Stanislawka
kolo Bydgoszczy :

Maz domu Krzysztof Domachowski
&
Zona domu Michalina Oleszkiewicz



Zlota Mysl przewodnia

Piesn o domuMaria Konopnicka

(...)Kochasz Ty dom, ten stary dach
Co prawi basn o dawnych dniach,
Omszalych wrot rodzinny prog,
Co wita cie z cierniowych drog?

Kochasz Ty dom, rzezwiaca won
Skoszonych traw i plowych zboz,
Wilgotnych olch i dzikich roz,

Kochasz Ty dom, rodzinny dom,
Co wposrod burz, w zatpienia dnie,
Gdy w dusze ci uderzy grom,
Wspomnieniem swym ocala cie?

O.. jesli kochasz, jesli chcesz
Zyc pod tym dachem, chleb z niego jesc,
Sercem ojczystych progow strzez,
Serce w ojczystych scianach zloz!!...

Krzysztof i Michalina
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=97365


Temat: Kącik poezji własnej i innych autorów, część IV
I ja witam i pozdrawiam ciepło
  Pieśń o domu

Kochasz ty dom, rodzinny dom,
Co w letnią noc, skroś srebrnej mgły,
Szumem swych lip wtórzy twym snom,
A ciszą swą koi twe łzy?

Kochasz ty dom, ten stary dach,
Co prawi baśń o dawnych dniach,
Omszałych wrót rodzinny próg,
Co wita cię z wiernych dróg?

Kochasz ty dom, rzeżwiącą woń,
Skoszonych traw i płowych zbóż,
Wilgotnych olch i dzikich róż,
Co głogom kwiat wplatają w skroń?

Kochasz ty dom, ten ciemny bór,
Co szumów swych potężny śpiew
I duchów jęk i wichrów chór
Przelewa w twą kipiącą krew?

Kochasz ty dom, rodzinny dom,
Co wpośród burz, w zwątpienia dnie,
Gdy w duszę ci uderzy grom,
Wspomnieniem swym ocala cię?

O, jeśli kochasz, jeśli chcesz
żyć pod tym dachem, chleb jeść zbóż,
Sercem ojczystych progów strzeż,
Serce w ojczystych ścianach złóż!

Maria Konopnicka
Źródło: klub.senior.pl/showthread.php?t=4496


Temat: Dziennik "Ciepły" Zazdrośnicy
Za górami, za lasami stała chatka. Biednie tam było ale szczęśliwie, ludzie żyli spokojnie bez większych trosk z dnia na dzień wypełniając swój los, a w ich sercach oprócz radosnego śmiechu brzmiały echa piosenki niesionej przez wiatr:

Kochasz ty dom, rodzinny dom,
Co w letnią noc, skroś srebrnej mgły,
Szumem swych lip wtórzy twym snom,
A ciszą swą koi twe łzy?

Kochasz ty dom, ten stary dach,
Co prawi baśń o dawnych dniach,
Omszałych wrót rodzinny próg,
Co wita cię z cierniowych dróg?

Kochasz ty dom, rzeźwiącą woń
Skoszonych traw i płowych zbóż,
Wilgotnych olch i dzikich róż,
Co głogom kwiat wplatają w skroń?

Kochasz ty dom, ten ciemny bór,
Co szumów swych potężny śpiew
I duchów jęk, i wichrów chór
Przelewa w twą kipiącą krew?

Kochasz ty dom, rodzinny dom,
Co wpośród burz, w zwątpienia dnie,
Gdy w duszę ci uderzy grom,
Wspomnieniem swym ocala cię?

O. jeśli kochasz, jeśli chcesz
Żyć pod tym dachem, chleb jeść zbóż,
Sercem ojczystych progów strzeż,
Serce w ojczystych ścianach złóż!...

Pieśń o domu
Maria Konopnicka

Tak właśnie chciałam wszystkich przywitać w swoim dzienniku, pierwszym w życiu i od razu publicznym ;-), bo tak kojarzy mi się DOM, który jest nie tylko z cegieł i desek ale także z naszych uczuć, śmiechu i łez, wspomnień, marzeń, ogródka z maciejką, mokrej trawy, gdzie pies trąca Cię zimnym nosem w łydkę a kot mruczy na parapecie pełnym słońca. Gdzie jest przytulnie i bezpiecznie, zabawnie i poważnie, gdzie czujemy się U SIEBIE.

Może już następne kartki dziennika nie będą tak romantyczne, bardziej reporterskie i przyziemne, czasem pełne żalu i złości, czasem wesołe jak coś idzie z górki ale mam nadzieję, że będą...
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=84814


Temat: Jacek Kaczmarski
Ach, stary temat, ale jak mogłabym się nie podpiąć!

Ja może trochę inaczej niż pewnie większość z Was, ale w Kaczmarskim zakochałam się, gdy miałam jakieś 6 lat (nie inaczej) i nie miałam wtedy pojęcia, kim on tak naprawdę jest. W domu miałam płytę "Pochwała łotrostwa" i trzy kasety: "Mury", "Dzieci Hioba" i "Kosmopolak", o ile dobrze pamiętam (wiem, że ta ostatnia na pewno u nas była, ale nijak nie pamiętam z niej żadnego utworu, więc jej chyba nie słuchałam...). To od jego poezji wzięła początek moja fascynacja słowem i językiem; byłam urzeczona jego oryginalnymi metaforami i niekonwencjonalnym sposobem wyrażania swoich myśli. Oczywiście niewiele jeszcze rozumiałam z treści jego pieśni, ale słuchałam ich jak zauroczona. Nie były to utwory stricte patriotyczne (poza nielicznymi) - więcej było tych ironicznych i to właśnie ta jego genialna ironia stworzyła w mojej głowie obraz Kaczmarskiego jako człowieka superinteligentnego (ech, te dziecięce fantazje :p), stał się moim niekwestionowanym idolem i przez to mimowolnie idealizuję go do dziś. Dopiero dużo później dowiedziałam się, że jest artystą na wielką skalę i słyszał o nim chyba każdy. Zainteresowałam się nim na nowo i odkryłam, że ma wiele wspaniałych pieśni, których jeszcze nie słyszałam. Po części także dzięki mojemu tacie, który jest miłośnikiem jego twórczości i mniej więcej w tym samym czasie postanowił odświeżyć sobie związane z nim wspomnienia; siadaliśmy razem i wspólnie słuchaliśmy tych kawałków, których ja akurat jeszcze nie znałam.
Teraz już wiem, jak szeroki był jego repertuar i jestem pod jeszcze większym wrażeniem jego talentu. Większość znanych mi osób na hasło "Kaczmarski" reaguje "a, to ten od "Murów"!", a to naprawdę wielka szkoda, że znają go tylko z powodu paru jego rzekomo sztandarowych prac, podczas gdy w swojej dyskografii ma o wiele więcej jeszcze cenniejszych według mnie pereł. Pisał w końcu na tyle różnych tematów i praktycznie każdy jego poemat zwraca uwagę na wartości, które powinny być ważne dla każdego człowieka. Chyba każdego z nich można wyciągnąć jakąś naukę dotyczącą naprawdę wielu sfer ludzkiego życia.
I jeszcze tak przy okazji, według mnie nie powinien być ceniony za to, że ma "dobre piosenki", tylko za to, że był wielkim poetą, którego śmiało postawić można na równi z naszymi najsłynniejszymi klasykami, jak Mickiewicz czy Słowacki*. Wszak tworzył on nie tyle piosenki, co poezję śpiewaną i to z najwyższym kunsztem - to wielka sztuka być takim artystą synkretycznym: świetnym literatem i muzykiem zarazem.

A pieśni, które najskuteczniej podbiły moje serce, to:
- 1788 (to jeszcze sentyment z czasów przedszkolnych)
- Pejzaż z szubienicą
- Zbroja
- Lament Tytana
- Przejście Polaków przez Morze Czerwone
- M/S "Maria konopnicka"
- Stalker
- Pompeja
- Kołysanka dla Kleopatry

Te cenię ze względu na treść, przesłanie oraz uczucia, jakie we mnie wywołują.
Natomiast jeśli mam napisać o tych, których słuchając chylę czoła do samej ziemi przed literackim geniuszem pana Jacka, to będą to:
- Lot Ikara
- Ballada o windzie
- Zabić kota
- Jan Kochanowski
- Według Gombrowicza, narodu obrażanie
- Podróże Guliwera: Brobdingnag
- Błogosławię zło

To w sumie tylko przykłady, najlepiej byłoby pewnie, gdybym przepisała tu całą jego dyskografię :) Strasznie ciężko było coś wybrać.



(*Z tą małą różnicą, że w przeciwieństwie do tych dwóch - jego poezję jeszcze trawię :P)
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=7889